Gucci - kampania jesień-zima 2017/18

Od kiedy Alessandro Michele przejął stery w Gucci, w kolekcjach włoskiego domu mody nie ma rzeczy, na punkcie których nie oszalałby świat. Gucci pod rządami Alessandro zmienia się na naszych oczach porzucając charakterystyczny dla Fridy Gianini glam na rzecz ekscentrycznej wizji i kolorowego eklektyzmu. Potrzeba naprawdę wiele modowej bezczelności i estetycznego taktu, aby tak jak Michele miksować ze sobą style, wzory i faktury, a tak powstałą kolekcję fotografować na tle nie mniej kolorowego krajobrazu. Kampania na jesień-zima 2017/18 tylko to potwierdza i stanowi idealnie odzwierciedlenie idei i wizji projektanta.


Po tym, jak fotograf Glen Lutchford w sezonie wiosna-lato 2016 zaproponował nam spacer  po ulubionych miejscach berlińskiej bohemy ukazując nam przy tym modeli pozujących na przystanku autobusowym, publicznej toalecie, jeżdżących na deskorolce, w sezonie jesień-zima 2016/17 gdzie postanowił nas przenieść na barwne ulice Tokio przedstawiając dialog tradycji z nowoczesnością, umiejscowionego gdzieś pomiędzy ciszą a chaosem tego miasta Alessandro Michele czy wiosna lato 2017 do Rzymu - miasta w którym na ulicy spotykają się ze sobą artyści oraz intelektualiści, postanowił umiejscowić kampanię jesień-zima 2017/18 do scenerii  rodem z science fiction inspirowanej produkcją filmu "Star Trek".

"Gucci z przyjemnością ogłasza przybycie z kosmosu nowej kampanii na jesień i zimę 2017/18" - tak zaczyna się informacja prasowa włoskiego domu mody.
Autorem sesji i wideo Glen Luchford, fotograf, który współpracuje z Michele przy każdej sesji włoskiej marki. Ta swoista metafora nawiązuje do twórczości dyrektora kreatywnego Gucci, który szanując korzenie i dorobek marki, wskazuje jednak dla niej nowe kierunki.



Autor: Edyta Pawlak

KOMENTARZE

Nikt nie skomentował tej treści, bądź pierwszy.

DODAJ NOWY KOMENTARZ

Aby skomentowac treśc musisz byc zalogowany, zaloguj się lub załóż konto