Oceń galerię

 
 

Aktualna ocena

 

Liczba głosów: 1056

Egipt - piramidy w Gizie

Autor: Robert Krupiński
Data publikacji: 10-04-2011
 
<
Gallery image
>
robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 1
<
robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 1robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 2robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 3robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 4robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 5robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 6robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 7robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 8robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 9robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 10robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 11robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 12robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 13robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 14robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 15robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 16robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 17robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 18robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 19robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 20robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 21robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 22robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 23robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 24robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 25robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 26robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 27robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 28robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 29robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 30robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 31robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 32robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 33robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 34robert.krupinski Architektura Egipt - piramidy w Gizie 35
 
>
 
 
Egipt przyciąga turystów jak magnes. Wszystko to za sprawą ciepłego klimatu, który nawet, gdy w Europie hula zima, tam sprawia, że można poczuć się jak w środku lata. Sharm El Sheikh, Hurghada czy El Gouna, to kurorty, do których najczęściej przybywają turyści z całego świata. Jednak Egipt, to nie tylko gwarantowana, piękna pogoda, słońce, plaże i ciepłe Morze Czerwone, ale również najstarsze na świecie zabytki pamiętające czasy Faraonów. Obowiązkowym punktem na mapie zwiedzania Egiptu są oczywiście piramidy. Od dziecka marzyłem, żeby je zobaczyć! Marzenie się spełniło! Z każdego egipskiego kurortu trzeba dojechać do Kairu pokonując ośmiogodzinną jazdę autokarem w jedną stronę. Wyjeżdża się o trzeciej w nocy, i wraca po północy kolejnego dnia. To bardzo męcząca podróż. Aby tego uniknąć, zdecydowałem się na wycieczkę samolotem. Zrezygnowałem z oferty autokarowej, jaką oferują na miejscu polscy rezydenci, i zdecydowałem się na podróż na własną rękę, właśnie samolotem. Bilety na samolot z Hurghady do Kairu wykupiłem jeszcze w Polsce, na kilka tygodni przed wylotem do Egiptu. Egipskie linie lotnicze Egypt Airlines oferują szeroką ofertę lotów ze wszystkich miejscowych kurortów, z wylotem rano, i powrotem wieczorem. Bilet w obydwie strony kosztuje ok. 500 PLN. Faktem jest, że zdani jesteśmy sami na siebie, bo nie mamy polskiego przewodnika, a po Kairze porusza się dość ciężko ze względu na ogromne korki. Co by tu nie mówić, jest to największe miasto w Afryce, w którym mieszka blisko 20 milionów ludzi. Jednak po wylądowaniu na lotnisku w Kairze, które standardami nie odbiega od lotnisk europejskich, można sobie doskonale poradzić z organizacją transportu do piramid, a nawet zwiedzeniu innych zabytków miasta. Na lotnisku bez problemu można wynająć samochód. Dla przykładu, grupa pięcioosobowa może wynająć busa na cały dzień za 60 dolarów amerykańskich, czyli po 12 dolarów od osoby. Dosłownie w ciągu 15 minut podjeżdża wygodny i klimatyzowany bus z anglojęzycznym kierowcą, z którym na początku ustala się trasę zwiedzania Kairu oraz godzinę powrotu na lotnisko. Kierowcy doskonale znają miasto, co jest ogromnym plusem, gdyż szybko i sprawnie omijają ogromne korki. Dla przykładu: z Hurghady wyleciałem o 6.45, o 7.45 wylądowałem na lotnisku w Kairze, a o 9.15 byłem już pod piramidami. Dodam tylko, że aby dostać się z lotniska pod piramidy trzeba przejechać na drugi koniec miasta. Nieopodal piramid zaoferowano mi przejażdżkę pod same piramidy na wielbłądzie, koniu lub bryczką. Wybrałem bryczkę z woźnicą. Cena od osoby nie mała, bo 40 dolarów, ale warto było. Bryczką dotarłem pod same piramidy, objechałem je dookoła, a także mogłem podziwiać je z pięknego punktu widokowego, do którego nie docierają turyści przyjeżdżający tu autokarem. Piramidy same w sobie oraz Sfinks zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Jednak, to, co dzieje się wokół nich nie napawa optymizmem. To istny raj dla miejscowych, którzy na każdym kroku chcą zarobić na turystach. Gdybym nie był odporny na ich nagabywania, w ciągu pięciu minut siedziałbym na wielbłądzie w arabskiej chuście… Za taką wątpliwą przyjemność trzeba oczywiście słono zapłacić. Jednak na wszelkie propozycje miejscowych handlarzy i „nagabywaczy wielbłądzich przejażdżek” trzeba być odpornym i stanowczo odmawiać. No chyba, że ktoś chce… niepotrzebnie wydać kilkanaście dolarów. Uprzedzam, że nawet za zrobienie zdjęcia wielbłądowi arabowie każą sobie płacić. Po obejrzeniu piramid bryczka zawiozła mnie do nieopodal stojącego Sfinksa, który ogrodzony jest metalowym płotem, a wokół niego dosłownie roi się od turystów i handlarzy pamiątek. Oferują oni figurki Sfinksa za 100 dolarów! Jednak po umiejętnym targowaniu można je kupić po cenie 20-sto krotnie niższej. Ja za dwie zapłaciłem 10 dolarów, i jeszcze dostałem w prezencie lnianą torbę, do której mogłem włożyć poczynione zakupy. Po dwugodzinnym zwiedzaniu dotarłem z powrotem do czekającego na mnie busa, którym udałem się w dalszą podróż po Kairze.

Zdjęcia i tekst: Robert Krupiński

KOMENTARZE

Nikt nie skomentował tej treści, bądź pierwszy.

DODAJ NOWY KOMENTARZ

Aby skomentowac treśc musisz byc zalogowany, zaloguj się lub załóż konto