Wszystkie chcemy mieć piękną i zdrową cerę, ale w gąszczu pielęgnacyjnych instrukcji i internetowych porad łatwo zapomnieć o tym, co naprawdę nam służy. Jak podkreśla dr Magdalena Łuczkowska, dermatolog i ekspertka Nivea, każda z nas ma własne preferencje dotyczące oczyszczania twarzy. Jedne stawiają na rytuał na mokro - z wodą, pianą i wieloma produktami - inne wolą minimalistyczne podejście i delikatne przemywanie skóry wacikiem. Dr Magdalena wyróżnia dwa typy: "rybki" i "kotki". Którym typem jesteś?
Rybki zanurzają się w pielęgnacji - woda, piana i dokładne mycie
Jak sama nazwa wskazuje, "rybki" lubią środowisko wodne. Przy myciu twarzy potrzebują jej bezpośredniego kontaktu ze skórą, dlatego najchętniej wybierają żele, pianki i inne formuły przeznaczone do spłukiwania. Jak zwraca uwagę ekspertka, to ważny element ich pielęgnacyjnego rytuału - dopiero po spłukaniu produktu mają poczucie świeżej i dokładnie oczyszczonej skóry.
Wybór konkretnego kosmetyku powinien być jednak podyktowany przede wszystkim typem i stanem skóry. Z myślą o cerze suchej i wrażliwej marka stworzyła: Nivea Pielęgnujący Żel-Krem do Mycia Twarzy.
Kotki lubią prostotę - demakijaż bez wody i wielu kroków
"Kotki" mają zupełnie inne preferencje. Nie potrzebują kontaktu z wodą, aby mieć poczucie dobrze oczyszczonej skóry. Dlatego częściej wybierają produkty, których stosowanie nie wymaga jej użycia, takie jak mleczka, emulsje czy płyny micelarne. W tym przypadku obowiązuje "zasada czystego płatka" - produkt nakłada się na płatek kosmetyczny, którym delikatnie usuwa się zanieczyszczenia. Czynność powtarza się do momentu, aż kolejny pozostanie czysty.
Nivea Dwufazowy Płyn do Demakijażu Oczu nie wymaga użycia wody. Dwufazowa formuła usuwa nawet wodoodporny makijaż i tusz do rzęs bez konieczności mocnego pocierania. Produkt zawiera biotynę i ekstrakt z bławatka, dzięki czemu jest łagodny i dba o rzęsy i delikatną skórę w okolicy oczu a jednocześnie skutecznie usuwa makijaż.
Najpierw potrzeby skóry, potem pielęgnacyjne upodobania
To, czy jesteśmy "kotkiem", czy "rybką", nie powinno być podstawowym kryterium wyboru kosmetyku. Dr Magdalena Łuczkowska podkreśla, że w pierwszej kolejności należy uwzględnić typ skóry oraz jej aktualny stan, np. wrażliwość czy skłonność do trądziku. Dopiero później możemy kierować się własnymi preferencjami dotyczącymi sposobu oczyszczania. Oznacza to, że osoba z cerą suchą i wrażliwą, która jest „rybką”, powinna wybrać delikatny produkt przeznaczony do stosowania z wodą. "Kotek" o podobnych potrzebach może natomiast sięgnąć po odpowiednio dobrane mleczko lub płyn micelarny. Formuła może być inna, jednak jej właściwości powinny być dopasowane przede wszystkim do indywidualnych potrzeb skóry.
Najczęstsze mity i błędy dotyczące oczyszczania
Jednym z najczęstszych mitów dotyczących codziennej pielęgnacji skóry jest traktowanie płynu micelarnego wyłącznie jako pierwszego etapu demakijażu, po którym konieczne jest zastosowanie żelu do mycia twarzy. Dermatolog zaznacza również, że odpowiednio dobrany płyn micelarny może stanowić kompletny etap oczyszczania - zawarte w nim micele skutecznie usuwają zanieczyszczenia, a formuła dostarcza jej również składników pielęgnujących.
"Z praktyki lekarskiej wiem, że płyn micelarny najczęściej traktowany jest jako pierwszy etap oczyszczania, czyli demakijaż, a dopiero później konsumentki sięgają po żel do mycia i traktują ten krok jako właściwe umycie twarzy. Tymczasem płyn micelarny jest komplementarnym sposobem pielęgnacji i na nim powinno się ono zakończyć. Jego pH zbliżone jest do naturalnego pH skóry, dlatego nie ma potrzeby stosowania po nim toniku" - mówi dr med. Magdalena Łuczkowska.
Nivea Kojący Płyn Micelarny do Cery Wrażliwej i Nadwrażliwej
Skutecznie usuwa makijaż, filtry SPF i zanieczyszczenia bez konieczności intensywnego pocierania czy spłukiwania wodą. Jego łagodna formuła z ekstraktem z lukrecji, pantenolem i kompleksem aminokwasów koi skórę oraz pomaga redukować trzy oznaki jej wrażliwości - zaczerwienienie, uczucie napięcia i suchość. Produkt nie zawiera kompozycji zapachowej, a jego tolerancja dla skóry i oczu została potwierdzona dermatologicznie i okulistycznie.
Częstym błędem w codziennej pielęgnacji jest stosowanie produktów niedopasowanych do typu i aktualnego stanu skóry, szczególnie kosmetyków o zbyt silnym działaniu wysuszającym. Sygnałem, na który warto zwrócić uwagę, jest nadmierne uczucie ściągnięcia po umyciu twarzy. Jak podkreśla ekspertka, nie świadczy ono o dokładnym oczyszczeniu, ale może wskazywać na potrzebę sięgnięcia po delikatniejszy produkt - również w przypadku cery mieszanej czy tłustej.
Dr Magdalena Łuczkowska zwraca również uwagę na nadmierne rozbudowywanie rytuału oczyszczania. Zdaniem ekspertki jeden, dwa, maksymalnie trzy produkty - wliczając peeling - to wystarczająca liczba. Umiar dotyczy także częstego zmieniania stosowanych kosmetyków.
"Warto zachować stabilność kosmetyczną - skóra naprawdę nie lubi częstych zmian" - podsumowuje dr med. Magdalena Łuczkowska, dermatolog i ekspertka Nivea.
Zdjęcia: serwis prasowy
Materiał PR
