Sama słodycz - czyli zapachowe słodkości bez kalorii na letnie dni

<
Gallery image
>
Sama słodycz - czyli zapachowe słodkości 1
<
Sama słodycz - czyli zapachowe słodkości 1Sama słodycz - czyli zapachowe słodkości 2Sama słodycz - czyli zapachowe słodkości 3Sama słodycz - czyli zapachowe słodkości 4Sama słodycz - czyli zapachowe słodkości 5Sama słodycz - czyli zapachowe słodkości 6Sama słodycz - czyli zapachowe słodkości 7Sama słodycz - czyli zapachowe słodkości 8Sama słodycz - czyli zapachowe słodkości 9Sama słodycz - czyli zapachowe słodkości 10
 
>
 
 

Smakowite aromaty ciasteczek, cytrusów i letnich owoców kuszą i przyciągają jak magnes. Znajdziesz je nie tylko w cukierni, supermarkecie ale także na półkach perfumerii. Słodkie perfumy zamknięte w połyskujących złotem lub różowych butelkach do złudzenia przypominają cukierki, bombonierki lub szklaneczki z musującymi napojami. Te nietypowe, jadalne kompozycje zapachowe nie tylko zniewalają ale mają także moc przywoływania ulubionych wspomnień. Przenoszą nas do pachnących ogrodów, na rozgrzaną plażę lub wakacyjny taras małej cukierni. Kojarzą się z latem i miło spędzanym czasem.


Pokaz marki Chanel na jesień 2014 roku określono jako kontrowersyjny. Nie ze względu na kreacje a na scenografię w jakiej się odbył. Modelki przechadzały się po gigantycznym supermarkecie wkładając do koszyków produkty spożywcze. Wywołało to wielkie oburzenie. Przecież to nie przystoi, połączenie wielkiej marki z tradycjami z czymś tak przyziemnym jak zakupy w pospolitym markecie? Sęk w tym, że część rzeczy ustawionych na półkach scenografii po pokazie zniknęło. Paczki z ciasteczkami firmowane znakiem Chanel ochroniarze wyjmowali przy wyjściu z torebek dziennikarek mody, gwiazd a nawet samych modelek. Pytanie, czy górę wzięło łakomstwo czy chęć posiadania opakowań z logo znanej firmy? Lagerfeld nie bez powodu połączył pokaz mody z kuszącymi produktami do jedzenia. Jedzenie a szczególnie przysmaki zawierające cukier przyciągają jak magnes. Wystarczy do tego dodać ubrania i powstaje bardzo mocne skojarzenie - smak, zapach plus ubrania czyli pożądanie. Być może makaroniki rozsypane na talerzyku wywołają nieodpartą chęć posiadania torebki Chanel? Zamiłowanie do smakołyków od lat wykorzystują twórcy perfum. Wiedzą jakimi jesteśmy łasuchami i że nie zawahamy się przed zakupem perfum pachnących czekoladą, karmelem, soczystymi owocami a nawet napojami jak Coca Cola czy alkohole. Rodzina tych zapachów otrzymała też bardzo charakterystyczną dla naszych zachowań nazwę - gourmand czyli łasuch. Mówi się, że te perfumy przywołują miłe wspomnienia, dobrze się kojarzą ale czy nie bazują też odrobinę na naszych słabościach? Pewnie tak. Cukier jest produktem niezwykle uzależniającym. Każdy, kto próbował się uwolnić od nałogowego podjadania łakoci to o tym wie. Całe szczęście perfumowanie się nie jest kaloryczne a może być namiastką puszystej, chrupiącej bezy, czekolady, sosu karmelowego czy musującej Coca Coli. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że wszelkie zapachy słodyczy nie mają nic wspólnego z produktami, są emulowane czyli udają aromat. Stosuje się w tym wypadku syntetyczne związki - aldehydy odzwierciedlające dane zapachy. Czasami, jak aromat śliwki powstają z cząsteczek olejków w tym wypadku różanego. Popularnym, i "chwytliwym" składnikiem jest też wanilia. Tak samo jak wiele innych słodkich czy owocowych nut jest syntetyzowana. Naturalna wanilia jest zbyt droga i nietrwała. Pierwsze perfumy na bazie syntetycznej wanilii to np. Shalimar marki Guerlain.


Karmel i cytrusy

Za pierwsze perfumy z rodziny gourmand uważa się powstałe w 1992 roku Angel Thierry Muglera pachnące czekoladą i watą cukrową. Choć były bardzo kontrowersyjne odniosły wielki sukces i zapoczątkowały modę na zapachy "jadalne". Przez wiele lat prym wiodły wody słodkie do upojenia. Czasami do głosu dochodziła nutka kawy, wykwintnego alkoholu czy przypraw. Jednym z takich klasycznych zapachów zasługujących na uwagę jest Hypnotic Poison Diora o charakterze waniliowo orientalnym. Choć perfumy powstały w 1998 roku to do dziś przyciągają i kuszą. Niesamowite, tajemnicze, niekonwencjonalne i nie dla każdego. Nuty głowy to słodkie owoce jak morela i śliwka doprawione kokosem. Wyczujemy też gorzki migdał, kminek i wanilię. Sensualnego charakteru doda jaśmin i jakaranda o balasamicznym aromacie zbliżonym do maciejki. W 2013 roku pojawia się nowa edycja "trucizny" pod nazwą Hypnotic Poison Eau Secrete. Wychodzi ona naprzeciw nowemu trendowi czyli łamaniu słodkości kwaskowatymi cytrusami. W nutach głowy odnajdziemy więc mandarynkę, bergamotkę i pomarańczę, które sprawią że słodka wanilia otrzyma nowe brzmienie może nie tyle co lżejsze a bardziej musujące. Esencje cytrusowe w przeciwieństwie do innych nut owocowych uzyskuje się w sposób naturalny. Nadają one słodkim, jadalnym czy orientalnym perfumom cierpkości i świeżości. Dzięki temu nie są one postrzegane jako zapachy wyłącznie na wieczór czy specjalne okazje. Doskonale sprawdzą się też latem czy jako dodatek do codziennego stroju.

Tym tropem podąża też maraka Victor & Rolf. Perfumy BonBon to niezaprzeczalny hit. Flakon w postaci kokardy kojarzy się, pewnie nie przez przypadek ze smakowitym cukierkiem. Zawartość też iście słodka. Do głosu w pierwszej kolejności dochodzi karmel aby za chwilę ukazać niespodziankę w postaci nadzienia o smaku orzeźwiających nut mandarynki i pomarańczy. Potem dołączą kwiaty gdzie najsilniej przewodzi jaśmin kontynuujący cukrowe doznania i łamiący się pod naporem gorzkawego aromatu kwiatu pomarańczy. Na koniec karmel wybrzmiewa przypaloną nutą współgrając z akordami drzewa sandałowego.

Bronze Goddess Estēe Lauder też początkowo kusi zmysły wanilią, mleczkiem kokosowym oraz drewnem sandałowym by za kilka sekund olśnić aromatem ambry i zaskoczyć soczystym muśnięciem zapachu mandarynki, bergamotki oraz musem pomarańczowego miąższu z dodatkiem cytryny. Akcenty kwiatowe w postaci gardenii, jaśminu, kwiatów pomarańczy i lawendy zamykają całość odbierając jej tym samym jadalną woń.


Napoje wyskokowe

Limoncello to włoski likier tworzony ze skórek cytryn rosnących w Sorrento. Bardzo charakterystyczny smak cytryn z tego regionu, słodkawy nadaje alkoholowi specyficzny smak i aromat. Podaje się go jako mocno schłodzony napój po jedzeniu, często też jest dodatkiem lemoniady, ciastek i drinków. Ma podstawowe zdanie - orzeźwiać w gorący dzień. Nie bez powodu więc stanowi on górną nutę zapachową Candy Florale Prady. Perfumy uwodzą smakowitym aromatem już na samym początku. Nie jest on na tyle słodki aby zdyskwalifikować go w upalny dzień ale też daleki od cytrynowego banału. Piwonia dodaje aromatu czerwcowego ogrodu zaś karmel i miód nęcą obietnicą słodkiego deseru.

Kto nie marzy o wakacjach w raju? Chociaż na chwilę przenieśmy się na egzotyczne wyspy za sprawą zapachu Born in Paradise Escady. Tym razem zamiast perfum Escada serwuje nam karaibski koktajl "pina colada". Tradycyjnie przyrządza się go z jasnego rumu, śmietanki kokosowej i soku ananasowego z plasterkiem cytryny. W przypadku Born in Paradise receptura przechodzi delikatną transformację. Wpierw wyczujemy soczyste jabłko i arbuz w towarzystwie gujawy by po chwili dołączył aromat mleczka kokosowego zmiksowanego z ananasem. W głębi pobrzmiewać będą nutki piżma oraz drzewa sandałowego.


Prosto z sadu

Śliwka to owoc o pięknym zapachu, nie za słodkim niezbyt kwaśnym. Wykorzystywana od wielu lat w perfumiarstwie powraca w upojnej, nęcącej i smakowitej formie. W perfumach Desire The One Dolce & Gabbana występuje w pobliżu owoców i kwiatów. Górne nuty to mandarynka, egzotyczne liczi oraz bergamota z dodatkiem konwalii. Śliwkowy nektar znajduje się w samym sercu kompozycji sprawiając, że perfumy nabierają słodkiego, przyciągającego charakteru. Przez chwilę śliwce towarzyszy  jaśmin wraz lilią po to aby zwolnić miejsce bardziej jadalnym aromatom wanilii i karmelu.

In Love Again Yves Saint Laurent to hołd złożony miłości. Okazuje się, że miłość pachnie jak ogród w środku lata i smakuje jak owoce prosto z krzewu. Czarna porzeczka, winogrona, jeżyny emanują musującymi kwaskowymi nutami. Całość tonie w kwiatach, różach, piwoniach. Egzotyczną nutę przywołuje jedynie mandarynka.


Letnie desery

Choć kosztujemy pysznej panna cotty to ciągle jesteśmy w ogrodzie pełnym kwiatów i owoców. W perfumach Signorina Salvatore Ferragamo aromat śmietanki, cukru pięknie i bardzo smakowicie łączy się z czerwoną porzeczką. Do tego szczypta różowego pieprzu i deser gotowy. Pyszną pianką delektujemy się wśród zapachów jaśminu, różowej piwonii oraz szykownej róży. 

Na słodkie makaroniki zaprasza firma Guerlain. Serwowane są w zapachu La Petite Robe Noire. Pachną różą i migdałami, podane wraz z wiśniami, jagodami i czarną herbatą z dodatkiem anyżu smakują nieziemsko, rozpalają zmysły.


 


Polecamy słodkie zapachy:

Prada Candy Florale
Escada Born In Paradise
Signorina Salvatore Ferragamo
BonBon Viktor & Rolf
Dior Hypnotic Poison
Guerlain La Petite Robe Noire
Dolce & Gabbana Desire The One
Yves Saint Laurent In Love Again
Estēe Lauder Bronze Goddess Summer 2014 Collection


 


Zdjęica: Robert Krupiński / Glow.pl



Autor: Anna Rajtar
Data publikacji: 28-07-2014

KOMENTARZE

Nikt nie skomentował tej treści, bądź pierwszy.

DODAJ NOWY KOMENTARZ

Aby skomentowac treśc musisz byc zalogowany, zaloguj się lub załóż konto
 
 
Polityka prywatności
Uaktualniliśmy naszą politykę prywatności.
Twoja prywatność jest dla nas ważna, dlatego informujemy Cię o zmianach w naszej Polityce Prywatności. Aby informacje o sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych były bardziej przejrzyste i czytelne, podzieliliśmy Politykę Prywatności na różne rozdziały. W każdym rozdziale szczegółowo opisujemy, które Twoje dane osobowe mamy i jak je przetwarzamy. Dodaliśmy też więcej informacji na temat Twoich praw – na przykład tego, jak uzyskać dostęp do swoich danych i jak powiadomić nas, abyśmy zaprzestali ich przetwarzania.

Naszą Politykę Prywatności możesz znaleźć na Glow.pl w dolnej zakładce "Polityka Prywatności". Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące Twoich danych osobowych lub chcesz się dowiedzieć, jak uzyskać dostęp do swoich danych osobowych lub je usunąć, napisz na adres e-mail: robert.krupinski@glow.pl

Zapoznaj się z Polityką Prywatności
BRAK ZGODY COOKIES